Jak wyglądało Boże Narodzenie w domu z duszą?

Zgodnie z obietnicą, jak co roku wrzucamy kilka obrazków z domu z duszą.

W tym roku jeszcze bardziej niż zwykle zredukowałam liczbę ozdób świątecznych. Wstyd się przyznać ale chyba nie kupiłam nic nowego. Tak się złożyło, że choinkę praktycznie ubierał mój Piotrek, wszystkie zawieszki podzielił na pół i tym samym połowę zostawił w koszu. Na choince znalazły się dziergane na szydełku bombki, dziergane na szydełku gwiazdki i śnieżynki oraz szyte bawełniane serduszka. Udało mi się dowiesić drewniane koniki. Było bardzo ascetycznie.

Miałam przez chwilę taki pomysł aby w ogóle nie ubierać choinki, tak ładnie wyglądała nieubrana. Ostatecznie zostawiłam surowe choinkowe bukiety. Ustawiłam je w cynowych wiadrach w kilku miejscach w salonie.

Centralnym miejscem Bożego Nardzenia jest stół. Zawsze przenosimy go z kuchni i rozkładamy. W tym roku na Wigilli było u nas 9 osób, a to i tak nie jest komplet. Na tak wielkim stole testowałam już różne tekstylia. Były zasłony, były narzuty a w tym roku był surowy len, prosto z beli. Moja mama nie mogła przeboleć niewyprasowanego „obrusa” ale ostatecznie dała radę.

 

Stół zamiennie przykrywany był lnem lub koronkowymi obrusami. Mam w salonie jeden stolik, którego nie cierpię i właśnie jego muszę przykrywać obrusem. Szydełkowane obrusy tworzą wnętrze bardziej przytulne ale chyba wolę lniane.

Światło i świece to podstawy w naszym domu. Tak było zawsze. Czasem mam wrażenie, że zabraknie nam powietrza. Pamiętaj też, że częste i długie palenie w mieszkaniu  świec parafinowych (a takie kupujemy w sieciówkach), bez wietrzenia, może stanowić dla nas zagrożenie. Świece stawiam w wielu miejscach, dodatkowo mamy je w stroiku adwentowym. Tealighty stawiam w najprostszych słoiczkach z Biedronki oraz kominkach.

Lamki LED znalazły się na choince, na schodach oraz na mojej skandynawskiej gwieździe.

W domu znalazły  się także wianki, matalowe obrecze z żywymi gałązkami oraz wiklinowe

Monika zrobiła drewniane girlandy z krążków

Od Wigilli, nasze życie toczy się w salonie, bo tam trafia nasz wielki stół. Tutaj pijemy kawę, jemy posiłki, a także pracujemy. W tym czasie przenoszę się z biurem do salonu. Uwielbiam ten klimat. Caly Adwent spędzamy w naszej kuchni. Kuchnia nie była już tak ascetyczna jak reszta domu. Dominowały tam czerwone dodatki.

 

W naszych bożonarodzeniowych wpisach możesz przeczytać i zobaczyć filmowe tutoriale:

Jak zrobić ascetyczny wianek z metalowego wieszaka?

Jak kratywnie wykorzystać stare wstążeczki?

Jak zrobić skandynawskie krasnale ze skarpetki?

Jak zrobić skandynawską gwiazdę z patyków?

Jak zrobić girlandę z plastrów drewna?

Jak zrobić drewnianą choinkę z desek? 

  • Aneta Szcześniewicz

    CUDOWNOŚCI…a mnie tam nie było:(