Udany powrót do tapet

Być może szary smog za oknami i trzymający kilka dni mróz sprawiają, że na te zdjęcia patrzy się naprawdę przyjemnie. Wiosenne, pastelowe kolory przyciągają wzrok. Po latach Benjamin Moore Polska ponownie wprowadził do swojej oferty tapety i dziś trafiłam na tę nowość, pochodzące wprost z najstarszej, szwedzkiej drukarni. Choć nie prezentuję na blogu wnętrz dziecięcych, tym razem zrobię wyjątek. Pamiętając, że tapeta nie musi być już tylko wykorzystywana na ścianie, już widzę te motywy w kilku miejscach w swoim domu, bynajmniej nie w dziecięcych wnętrzach.

Tapetę można wykorzystać na wiele sposobów:

  1. na ścianie
  2. na fragmencie ściany, na przykład nad kominkiem
  3. jako wnętrze komody lub szafy, wyścielenie półek lub szuflad
  4. jako tło otwartych regałów
  5. jako obrazek lub kilka obrazków (w pięknych ramach)
  6. do odnowienia starej rolety
  7. jako okleina na drzwi szafy, drzwi wewnętrze lub drzwiczki szafek

Wracając do tapet od BM. Kolekcja nazywa się Majvillan, co po prostu znaczy „wiosna”. Nie trzeba znać szwedzkiego, aby mieć takie pierwsze skojarzenie, motywy kojarzą mi się z małym wiejskim domkiem, położnym w otoczeniu kwitnących w maju sadów i pięknych, ukwieconych łąk i pól z bawełną. Ja jestem tam na wakacjach, a krajobraz wokół uspokaja wszystkie moje zmysły, odpoczywam i po prostu marzę. A obok latają motyle, wróżki i elfy. Poniosło mnie? Chyba nie. Marka Majvillan, znana światu od 5 lat to wzory pełne właśnie baśniowych motywów. Wręcz powalają pozytywnymi kolorami oraz radością i z miejsca zachwycają klientów w każdym wieku. Charakterystyczna kolorystyka bazująca na pastelach i ciepłych bielach pozostaje znakiem rozpoznawczym Majvillan. Razem z oryginalnymi wzorami i „akwarelową” techniką nakładania koloru są nie do podrobienia. Do tego doskonale wpisują się w style skandynawski, boho, a nawet delikatny shabby chic, retro i romantyczny.

 

Szwedzką markę stworzyła Charlotta Sandberg – artystka i malarka. Nazwa brandu pochodzi nazwy rodzinnego domu Charlotty. To tu mieściła się mała pracownia i galeria sztuki, w której artystka malowała i tworzyła pierwsze wzory tapet. „Tapety powstają w najstarszej, szwedzkiej drukarni, która szczyci się połączeniem tradycyjnych technik druku z najnowocześniejszymi osiągnięciami technologicznymi. Do produkcji podkładów używane są naturalne włókniny, zapewniające szlachetną, miłą w dotyku fakturę. Odpady papieru podlegają w 100% degradacji i są przetwarzane w ciepło. Wodorozcieńczalne barwniki są całkowicie wolne od szkodliwych rozpuszczalników i PVC, dzięki czemu nie tylko nie zagrażają środowisku, ale pozostają także bezpieczne dla użytkowników.” – czytamy na stronie BM.

 Obecnie można kupić dwie kolekcje „My Secret Garden” i „Majvillan Children Collection”

Na razie Benjamin Moore Polska posiada w ofercie tapety tylko tej marki, natomiast zapowiada  sukcesywne rozbudowywanie oferty w tym zakresie.

Mnie najbardziej zachwyciły te dwa desenie. A Was?

Napiszcie:

  1. w komentarzu pod wpisem
  2. na naszym profilu facebookowym
  3. lub w tajnej grupie na facebooku, jeśli wolicie bardziej kameralne grono

wszystkie foto: Benjamin Moore Polska

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  • Tapety odeszły do lamusa chyba ze względu na stosowane kiedyś wszędzie te z wypełnieniem drewnianym? (miały taką dziwną fakturę)
    Poza tym często wśród osób starszych (wiem, bo zdzierałem taką tapetę w mieszkaniu po starszej osobie), były strasznie grube tapety, z tłoczeniami i wzorami, z którymi nie mogła poradzić sobie parownica 🙂