Styl Boho – jak się czuć wolnym we wnętrzach?

Styl boho we wnętrzach nie należy do moich ulubionych ale muszę przyznać, że do smutnych nie należy:). Oczywiście mieszkanie w takiej feerii barw przypłaciłabym zespołem przewlekłego nadpobudzenia lub rozstrojem nerwowym ale tak na chwilkę, chwilunię – rzeczywiście potrafi naładować akumulatory – zwłaszcza zimą.

Skandynawskie barwy, brak ozdób i porządek – są tu surowo zakazane. To miejsce na luz, kolory  i wolność.

Im ostrzejsza i bardziej wyrazista barwa  w  domu tym lepiej. I im więcej takich krzykliwych  kolorów w jednym pomieszczeniu – tym bardziej możemy się nazwać reprezentami stylu.

Bohema – artystyczna cyganeria to oprócz zabawy i twórczości – przede wszystkim pogarda dla konwenansów i norm społecznych. Zatem wypowiada wojnę ułożonym, jednostajnie nudnym kolorystycznie wnętrzom i dość awangardowo podchodzi do wystroju. Oczywiście nie musimy od razu szaleć z pędzlem, pomoże zmiana dodatków. Jak to zrobić? Wystarczy, że zaopatrzysz się z dużo kolorowych i wzorzystych tkanin (na ścianie, na oknach, na podłodze, jako narzuty i gdzie Ci jeszcze pasuje) oraz jeszcze więcej kolorowych i wzorzystych poduszek (tu szalej w zakresie jednej palety barw albo idź na całość z kolorami ale trzymaj się wzorów bo dojdzie do katastrofy). Paciorki, koraliki, obrazki, żyrandol lub lampiony dopełnią całości. Idealnie gdyby znalazł sie jeszcze jakiś staroć -mebel, ale na giełdę staroci proponuję wybrać się dopiero wtedy, jak rzeczywiście poczujemy chemię z naszym nowym wystrojem.

Pamiętaj, że boho to twórcza swoboda, wolność i artystyczny nieład. Ale uważaj, bo ten ostatni niektórzy postrzegają jako bałagan:)
Poniżej inspiracje – wszystkie pochodzą z pinterest.com